Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Opowiadanie

Listy sierżanta (Cz. I)

Sierżant Jan Podgórski, 29.XII.1924, Warszawa. Dnia 20 grudnia 1924 roku, na cztery dni przed Wigilią Świąt Bożego Narodzenia,  front wschodni został przełamany na Dnieprze. Dla mnie i mych kamratów z 6. kompaniji znaczyło to tyle, że zapewne wigilijną wieczerze zmuszeni będziemy zjeść w okopach lub w najlepszym razie w pociągu.

Połączony ze światem

Połączony ze światem. Połączony ze sobą. Rozrastasz się, niczym nowonarodzony! 1. Niebo Kwietnia Czyż nie jest pięknym splot myśli płynących w złotym blasku złotej ery, niczym ogromny połyskujący strumień, potok słów i obrazów, dźwięków i impresji – otoczonych nimbem zrozumienia i wiecznego geniuszu, prawdy narodzonej z wieków błądzenia, pięknej idei wyśnionej przez miliony dla miliardów sięgających ku nieskończonym niebiosom? Jakże błogo jest nurzać się w oceanie wiadomości – tak rozległym, że niepojętym – i odczuwać niekończąca się cyfrową satysfakcję i wyższość nad tymi, którzy wciąż błądzą we mgle, stworzonej przez nich samych; błogo jest stać na szczycie wieży, tuż przy murze broniącym dostępu do nieskończonej wolności i wyzwolenia tym, którzy jej nie rozumieją i pragną zguby tego co piękne, nie rozumiejąc tego co czyste i wielkie… Wieża ta jest tak wysoka, że pojęcie wysokości staje się zbędne: nic jej nigdy nie dorówna. Nie ma ona porównania. Jakże wspaniale jest by...